wtorek, 21 marca 2017

Student medycyny to kujon i niewychowany ważniak!

Ze studentami medycyny jest trochę jak ze studentami prawa. Ktoś spotkał jednego przedstawiciela i swoje odczucia przelewa na całą grupę. Według tego co mówią znajomi, nie są to zdania zbyt pozytywne, więc potrafią wstydzić się (!!!) przyznać nowo poznanym osobom, co studiują. Zapraszam więc do przeczytania stereotypowych wizerunków studenta lekarskiego, wybrania tego, który uważasz za najbardziej odpowiedni dla tej grupy i oczywiście przeczytanie mojego komentarza. Tekst ten zawiera sporą dawkę ironii i nie jest wzorowany na prawdziwych osobach. Jest po prostu nieco przerysowanym zbiorem typów studentów medycyny stworzonym razem z kilkoma osobami, którym serdecznie dziękuję za pomoc. 

czwartek, 16 marca 2017

Drugi semestr…

przyszedł i jak na razie daje mi solidnie w kość. Czuję się jakby znów był październik i nie wiem czasem w co mam włożyć ręce. Ale powoli przyzwyczajam się do nowych przedmiotów i zaczynam łapać jak powinnam się ich uczyć. Mam też mocne postanowienie, by wygospodarować więcej czasu dla siebie i rozwijania swoich pasji. Mam nadzieję, że uda mi się ta sztuka. A post ten piszę w podróży, bo udało mi się rozszerzyć trochę weekend i wyrwać do domu.

Drugi semestr przyniósł takie nowości jak chemia medyczna, parazytologia z mykologią, socjologia, historia medycyny, a  później do tego zacnego grona dołączy jeszcze biostatystyka i prawo. Chciałabym od kwietnia wcisnąć gdzieś jeszcze powtórki do sesji, ale nie mam pojęcia jak tego dokonam. Jeśli więc znacie jakieś sposoby na rozciągnięcie doby – piszcie koniecznie!

Wrzucam ten post, choć wiele on nie wnosi, bo kilka osób chciało więcej postów o takim codziennym życiu studenta medycyny.  Jak widzicie, z boku może wydawać się, że to same nudy i nauka i rzeczywiście, czasem jest to głównie nauka, ale w końcu sama się w to wpakowałam. A poza tym ta nauka potrafi być pasjonująca. Jeśli natomiast dalej jesteście ciekawy i chcecie widzieć życie na lekarskim od kuchni, to zapraszam na instagrama @depozyt_mysli.

Zmykam pisać dalej posty i delektować się podróżą, a Wam życzę miłego weekendu.

czwartek, 9 marca 2017

Organizacja czasu na medycynie

Połączenie dużej ilości nauki, odpowiedniej ilości snu, przy jednoczesnym utrzymaniu relacji międzyludzkich, urasta czasem, przynajmniej tak mi się wydaje, to stanu niemożliwego do osiągnięcia. Nirvanka, o której każdy student marzy, a nikt nie może osiągnąć. Bo przecież studia medyczne to w końcu tylko nauka, przerywana nauką. Dziś wychodzę naprzeciw stwierdzeniu, że na medycynie nie ma się czasu na jedzenie, a co dopiero na związek, odwiedzenie rodziny, bo przecież ciężko wygospodarować nawet chwilę dla siebie samego.
Kluczem do pogodzenia tego wszystkiego jest dobra organizacja. Dziś więc o moich sposobach na połączenie tego wszystkiego i utrzymanie stanu względnej równowagi. Zapraszam!