środa, 24 maja 2017

Anatomia

Dziś o przedmiocie, który razem z histologią króluje na pierwszym roku większości uczelni medycznych. Na hasło zajęcia w prosektorium biol-chemom świecą się oczy, a oczekujący na pierwsze zajęcia świeżo przyjęci studenci drżą z emocji. Jeśli jesteście ciekawi, jak anatomia wygląda z mojej perspektywy – zapraszam do lektury.


piątek, 12 maja 2017

Jak odnaleźć się w rekrutacyjnej dżungli


Jeszcze kilka dni i skończy się gorący okres matur, a rozpocznie kolejny, równie, jeśli nie bardziej stresujący – czas rekrutacji. O ile na niektóre kierunki pojawiają się dwie, trzy listy i koniec, na lekarski i stomę rekrutacja potrafi trwać do połowy października. Trzeba więc przygotować się do tego zarówno od strony logistycznej, jak i nerwowej. Ale przy okazji nie zapominajcie, by cieszyć się najdłuższymi w życiu wakacjami : ). Przedstawiam Wam więc kilka, moim zdaniem uniwersalnych rad, choć jak wiadomo każda uczelnia rządzi się swoimi prawami i najważniejsze są opublikowane przez uniwersytety ustawy. No i pamiętajcie, że sporo różnic jest w rekrutacji na lekarski w ramach MON, ale o tym może innym razem.
No to zaczynamy!

środa, 3 maja 2017

Może być ciężko

Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak przygotowywałam się do pierwszej sesji i nie bardzo wiedziałam czy uda mi się wyjść z Auli 1000 z tarczą. Raczej obstawiałam tę drugą wersję. Ale na szczęście udało się wszystko zdać i skończyć semestr z nie najgorszą średnią. A drugi semestr wrzucił tyle nowych zajęć i zaliczeń, że nawet nie wiem kiedy minął i w zasadzie przede mną dwa miesiące życia od jednego testu do kolejnego. Mój kalendarz zaczyna powoli pękać w szwach, więc nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła się martwić, że nie dam rady.

Ale tak poważnie, może być ciężko. Mam dużo egzaminów, a jeszcze więcej takich mniejszych zaliczeń. Mam nadzieję więc, że będziecie wyrozumiali, jeśli posty nie będą się tutaj pojawiały zbyt często. Na pewno niedługo napiszę coś o tym, jak ogarnąć rekrutację, a potem o dwóch kolejnych przedmiotach z tego semestru. Chwilowo nie mam też weny, więc jeśli chcecie, abym poruszyła jakiś konkretny temat - piszcie w komentarzach albo na mejla :).

Cieszę się, że miałam teraz trochę wolnego i udało mi się naładować trochę akumulatory. Mam nadzieję, że wystarczy tej energii na dwa najbliższe miesiące. Teraz tylko trzeba włączyć wysokie obroty i ciężko pracować, by móc cieszyć się wakacjami, bez ciążącego widma kampanii wrześniowej. A Wam jaka sesja się szykuje?