czwartek, 31 marca 2016

Stosik #1



Dziś przygotowałam dla Was szybki post z książkowym stosikiem. Ponieważ czuję, że skończył się mój czytelniczy kac,
 w kolejce do czytania są następujące tytuły:


1. Tess Gerritsen "Ogród kości"
2. Tess Gerritsen "Grawitacja"
3. Jo Nesbo "Łowcy Głów"
4. Jo Nesbo "Pierwszy śnieg" - już przeczytana, niedługo recenzja
5. Walter Mischel "Test Marshmallow" - przeczytana prawie cała, ale odczuwam potrzebę czytania od początku, by lepiej ją zrozumieć
6. Zdzisław Beksiński "Opowiadania" - urodzinowy prezent od M.

Jak widać królują kryminały i thrillery, ale to chyba po prostu moje ulubione gatunki, które wciągają mnie w inną rzeczywistość, a Gerritsen i Nesbo to moi faworyci, jeśli chodzi o pisarzy kryminałów.

Które z tych książek czytaliście?  Które chcecie przeczytać?  Czy w ogóle lubicie kryminały?

środa, 23 marca 2016

"Religa człowiek z sercem w dłoni" rozmawiał Jan Osiecki [recenzja]

Obiecałam czytelnikom mojego poprzedniego bloga, że i tutaj znajdą coś dla siebie, więc czas dotrzymać słowa i napisać recenzję książkową. Jednak nie będzie to zwykła recenzja, a raczej polecenie, wartościowego, wedgług mnie tytułu.
Dlaczego jednak nie recenzja? Ciężko jest mi bowiem ocenić rozmowę dwóch osób, bo właśnie tym jest książka, o której Wam piszę. "Religa człowiek
z sercem w dłoni" to wywiad z legendą polskiej medycyny, Zbigniewem Religą przeprowadzony przez Jana Osieckiego. Między innymi na jej podstawie powstał film "Bogowie" w reżyserii Łukasza Palkowskiego, do obejrzenia którego również serdecznie Was zachęcam (może jednak o fascynacji Religą innym razem).

Książka liczy ledwie 200 stron, jest jednak naszpikowana wieloma ciekawymi informacjami z życia Zbigniewa Religii, o których pewnie większość z nas nie ma pojęcia. Bo choć jego postać jest powszechnie znana, to uważam, że warto trochę bardziej przyjrzeć się życiorysowi tego wybitnego kardiochirurga.  Dodatkowo, choć na początku nie byłam do tego przekonana, do gustu przypadła mi forma tej książki, czyli wywiad. Pytania są moim zdaniem bardzo trafne, a co najważniejsze podzielone na III części, z których każda traktuje o innych wydarzeniach z życia profesora. Poznajemy jego historię od dostania się na akademię medyczną, poprzez staż w USA, próby przeszczepienia serca, budowę kliniki w Zabrzu, aż po rozpoczęcie politycznej kariery. Nie brakuje również fragmentów, często bardzo szczerych o życiu prywatnym.

"W moim życiu jest tak, że na początku spotyka mnie sporo porażek i wszystko wygląda na to, że działanie skończy się spektakularną katastrofą. Jednak z biegiem czasu przychodzą sukcesy."

Książkę tę polecam nie tylko osobom zafascynowanym medycyną, czy też samą postacią Zbigniewa Religii, ale wszystkim tym, którzy mają chęć poznać historię człowieka, który niemal z uporem maniaka, na przekór wielu niesprzyjającym sytuacjom, nie poddaje się, lecz walczy o swoje marzenia, przekonania, a także historię człowieka, który nie boi otwarcie mówić o swoich wadach i błędach, jak i szczerze, i bez fałszywej skromności potrafi przyznać, że osiągnął sukces.

"I co pan ma z tego, że wrócił? (pytanie dotyczy stażu w Stanach Zjednoczonych)
Satysfakcję zamiast pieniędzy. Mam mieszkanie, działkę, samochód, w dodatku robię to, co lubię. Pewnie w Stanach byłbym teraz właścicielem jachtu, dużego domu i supersamochodu. Ale moje życie zawodowe spędzone w Polsce przebiegło tak, że udało mi się coś dobrego zrobić dla innych. Dane mi było wyszkolić armię kardiochirurgów. Czuję, że byłem w Polsce potrzebny."

niedziela, 20 marca 2016

Moje sposoby na organizację czasu

Podobno jestem bardzo zorganizowaną osobą. Pomyślałam więc, że zbiorę moje sposoby na organizację czasu. I choć są to rzeczy oczywiste i powszechnie znane, to sama lubię o tym czytać, więc może i kogoś z Was ten temat zainteresuje.

1. Kalendarz to podstawa


Nie ważne jaki. Książkowy, ścienny, w telefonie. Ważne, żeby było w nim dużo miejsca na notatki. Ja swój kalendarz prowadzę w następujący sposób:


  • wszystkie ważne rzeczy np. wizyty u lekarza, załatwienie spraw w urzędzie, ważne spotkanie, urodziny bliskich, koniec terminu oddania pracy, sprawdzian, itd. wpisuję od razu jak się o nich dowiaduję. Pozwala to uniknąć sytuacji, kiedy umawiając się z kimś na spotkanie nie mogę przypomnieć sobie, czy w tym dniu nie mam czasem zaplanowanej wizyty u dentysty.
  • dokładny harmonogram swoich zajęć, w obecnej chwili program powtórek do matury, rozpisuję na każdy kolejny tydzień. Dzięki temu w niedzielę wieczorem jestem w stanie ogarnąć czy wszystko udało mi się zrobić, a jeśli nie, to nie wymusza to na mnie korekty grafiku miesięcznego, a zaledwie trochę inaczej planuję kolejne 7 dni.
  • najważniejsze terminy zapisuję także w kalendarzu w telefonie i ustawiam przypomnienie, żeby mieć spokojną głowę 

2. Listy "TO DO" - sprawa chyba najbardziej oczywista. Trzeba tylko pamiętać, aby na górze tej listy umieścić sprawy najistotniejsze, priorytety, a dopiero później obowiązki, na których wykonanie mamy więcej czasu. Aby też nie tworzyć list, które mają 60 zadań, bo od samego patrzenia się człowiekowi odechciewa, warto je podzielić na obszary których dotyczą, np. jedna lista od obowiązków domowych, druga od szkoły, a trzecia od bloga.

3. Notatki i karteczki samoprzylepne- to akurat punkt, który nie odnosi się bezpośrednio do organizacji czasu. Mnie jednak przyklejenie takich przypominajek w miejscach, na które często patrzę, bardzo pomaga w organizacji swojej pracy. Wiem, że mam powrócić do danego fragmentu podręcznika, więc muszę zaplanować więcej czasu na naukę. Pamiętam, żeby zabrać jakąś rzecz, więc nie muszę po nią wracać w ciągu dnia do domu, tracąc czas na przejazd. No i faktem jest, że człowiek ma wyjątkową zdolność do zapominania, a tak pamięta papier i po problemie.

4. Widget  "Odliczanie" - również ma pośredni związek z organizacją czasu. Pełni raczej funkcję motywatora, gdy codziennie widzimy, że zmniejsza się liczba dni do przygotowania naszego projektu, czy wykonanie danego zadania. 



Mam nadzieję, że te 4 podstawowe rady pomogą komuś wypracować w sobie łatwość organizacji czasu. Jestem ciekawa jakie są Wasze metody, z chęcią nauczę się czegoś nowego, dzielcie się więc w komentarzach, lub mejlach: depozyt_mysli@op.pl

sobota, 19 marca 2016

Wracam!

Długo mogłabym tłumaczyć, dlaczego po raz kolejny postanowiłam wrócić do pisania. I obiecywać, że tym razem będzie to pisanie regularne i sensowne. Wolę więc nie obiecywać, ani się nie tłumaczyć, tylko po prostu zacząć pisać o tym co mi w duszy gra. 
Jak możecie zauważyć, zmieniłam nagłówek. Możecie zobaczyć tam  rzeczy, na których chciałabym się skupić. Medycyna, bo to moja miłość, niezależnie od tego czy dostanę się na lekarski. Tak czy inaczej moja ścieżka zawodowa będzie przez najbliższe lata podążać w tym kierunku (planem B jest stomatologia, C pielęgniarstwo), więc z chęcią będę się tym z Wami dzielić.
Książki, bo uwielbiam je czytać, a i recenzowanie ich sprawia mi wiele radości i satysfakcji. 
No i lifestyle, bo jak napisałam w zakładce "Blog", lubię pisać o życiu, jak gdybym się na nim co najmniej znała. 

Mam nadzieję, że Wam się tu spodoba, Zachęcam do dodawania się jako obserwatorzy, komentowania i pisania na: depozyt_mysli@op.pl.