niedziela, 8 maja 2016

Poprawa matury #3 - już za dzień matura...

A właściwie za dwa, ale to nie pasowało do tytułu. Poza tym ten post miał już wiele swoich wersji, ale żadna nie ujrzała światła dziennego. Dopadła mnie ostatnio blokada w pisaniu, dlatego nie pojawiały się żadne posty. Może to właśnie świadomość zbliżającej się matury, nie pozwala wenie dojść do głosu. Miałam więc naskrobać więc coś dla Was dopiero po maturach, ale właśnie skończyłam ostatnie na dzisiaj powtórki i pomyślałam, że fajnie będzie coś napisać, żeby wyrzucić
z siebie wszystkie maturalne emocje. Obiecuję, że w najbliższym czasie pojawią się posty o tym, jak przygotowywałam się do podwyższania wyniku, no i oczywiście czy udało mi się osiągnąć upragniony cel.

Na mojej motywacyjnej tablicy znajduje się m.in taki cytat: Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie. 
Wydawać by się mogło, że to wyświechtany frazes. Ale jak to z takimi powiedzeniami zazwyczaj bywa, niezwykle prawdziwy. Tydzień temu pisałam do moich znajomych, którzy w tym roku podchodzą do matury po raz pierwszy, życzyłam powodzenia, dawałam rady. I wtedy przypomniałam sobie, że dokładnie rok temu to mi ktoś życzył dobrze zdanej matury. Szczerze, nawet nie wiem kiedy to minęło. I choć po wynikach matur, kiedy zdałam sobie sprawę, że przez kolejny rok będę tkwić w miejscu, wydawało mi się, że będzie się to ciągnęło w nieskończoność, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. I jak daleka jestem od stwierdzenia, że gap year  nie jest taki zły, to coraz mniej ubolewam z tego powodu. Podobno bardzo dzięki niej dojrzałam, tak przynajmniej twierdzi mój kolega.

A jak czuję się przed drugim podejściem do matury? Aktualnie zadziwiająco dobrze i spokojnie, choć jeszcze kilka dni temu byłam kłębkiem nerwów. Ale takie wahania towarzyszyły mi i myślę, że większości maturzystów przez cały okres przygotowań. Prawdą jest, że presja jest większa niż w przypadku pierwszej matury. Nie tylko ta środowiska, ale też wewnętrzna. Powtarzam sobie jednak, że całe moje życie od tego nie zależy i są ważniejsze rzeczy, o czym pisałam tutaj.

Mam nadzieję, że wszyscy tegoroczni maturzyści podchodzą do tych egzaminów z optymizmem i spokojem. Spóźnione: powodzenia!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawione komentarze, także te z konstruktywną krytyką. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu :).

Komentarze obraźliwe będą usuwane.