sobota, 7 stycznia 2017

Studiowanie położnictwa - wywiad

Przychodzę do Was dzisiaj z wywiadem z Dominiką, moją koleżanką z liceum. Obecnie jest ona studentką drugiego roku położnictwa w Szczecinie. Postanowiłam jej zadać kilka pytań, które może choć trochę przybliżą Wam ten kierunek studiów. To mój pierwszy raz, więc wybaczcie  rażący z tego wpisu nie profesjonalizm.



Zacznijmy może od tego, kiedy zdecydowałaś się na wybór tego konkretnego kierunku?
Jezuuu…. Takich trudnych pytań to się nie spodziewałam. Hmm… Wydaje mi się, że były to wakacje między 2, a 3 klasą liceum. Zaczęłam wtedy analizować siatki zajęć różnych kierunków, progi, opinie. Żeby wiedzieć, na ile trzeba napisać maturę.

Czyli wybrałaś biol – chem, w sumie nie wiedząc jaki kierunek studiów wybierzesz? Bo jak wiadomo większość, przynajmniej na początku pierwszej klasy, idzie na lekarski.
W zasadzie tak, nie miałam konkretnych planów. Podobała mi się wtedy też wizja pracy w laboratorium, np. jako analityk medyczny.

Miałaś jeszcze jakieś alternatywy?
Myślałam o energetyce <śmiech>. Tak zupełnie poważnie, uważam, że studia inżynierskie to zawsze niezła opcja. Bo wiąże się raczej z pewną pracą i nienajgorszymi zarobkami.

Żałujesz wyboru kierunku?
Teraz, kiedy mam już więcej przedmiotów stricte związane z położnictwem, odbyłam trochę praktyk to nie. Ale na pierwszym roku nie do końca byłam przekonana.

A jakie są największe wady i zalety studiowania położnictwa?
Największym minusem, są według mnie, bardzo długie zajęcia. Na pierwszym roku siedziałam na zajęciach od 8:00 do 21:00, w zasadzie jednym ciągiem. Było to bardzo męczące, bo nie miałyśmy nawet czasu na zjedzenie porządnego posiłku. A najlepsze w tym wszystkim… Chyba wdzięczność pacjentek.

W przeciwieństwie do lekarskiego, praktyki macie już w trakcie pierwszego semestru studiów. Jakie są Twoje doświadczenia z pierwszego kontaktu z pacjentem? Zdarzyła Ci się roszczeniowa pacjentka?
Mam raczej same pozytywne wspomnienia. Oczywiście na początku, nie bardzo wiedziałam co i jak, ale z czasem nabiera się w tym wprawy. Miałam jeden trudniejszy przypadek, kiedy spotkałam się z bardzo roszczeniowym tatą. Wymiękł jednak, gdy dostał nożyczki do przecięcia pępowiny i trzeba było go cucić.

Miałaś już okazję wziąć udział w porodach, jakie to emocje?
Zawsze, nawet jeśli wszystko idzie pomyślnie, mam obawy, że coś będzie nie tak. A najgorzej jest, jak tato zaczyna płakać. Wtedy trudno zapanować nad swoim wzruszeniem.


Jakie masz rady dla osób zastanawiających się nad wyborem tego kierunku?
Jest to kierunek dla osób przede wszystkim chcącym nieść pomoc, opiekuńczych, cierpliwych.  Jest to kierunek odpowiedzialny, przebieg całego porodu zazwyczaj leży na naszych barkach, opieka nad najmniejszymi pacjentami wcale nie jest banalna, trzeba uważnie obserwować je i wychwytywać patologie bo maluchy same z siebie nie powiedzą nam co ich boli,  co dolega, niestety.
 Pierwszy rok jest bardzo przybijający i pracowity, ale później jest tylko lepiej i czerpie się z tych studiów coraz więcej satysfakcji.  Są to studia typowo praktyczne, przygotowują nas do pracy, którą możemy podjąć już po licencjacie w szpitalu, więc jest bardzo dużo praktyk i w roku akademickim, i na wakacjach. I mimo, że jest dużo zaplanowanych godzin praktyk, często jest problem z ilością przyjętych porodów (a trzeba ich przyjąć 40 lub 30 porodów i 20 "aktywnych udziałów w porodach" czyli np. cesarskie cięcie) co zmusza do brania większej dodatkowej ilości godzin praktyk na sali porodowej.  Do osób, które myślą, że mogłyby sobie nie poradzić: jeśli chodzi o teorię to z nią zawsze jakoś pójdzie , a jeśli chodzi o typowo manualne i praktyczne zadania, wspomniana duża ilość zajęć praktycznych, pomaga to wyćwiczyć, a też raczej spotykamy się z pozytywnym nastawieniem personelu i pacjentek do naszych prób. Także nie ma się o co martwić.
 ***
Mam nadzieję, że ta rozmowa przybliżyła Wam choć trochę, jak wygląda studiowanie położnictwa. Dajcie znać jak się Wam podobało i czy jesteście chętni na kolejne wywiady :). 



1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawe studia, ja za niedługo też będę decydować, jaki wybrać kierunek. Myślałam już nad kilkoma, ale na razie nie potrafię się jeszcze zdecydować. Ale dzięki za przybliżenie studiów położnictwa, wszystko świetnie opisane i można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze, także te z konstruktywną krytyką. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu :).

Komentarze obraźliwe będą usuwane.