poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Maturzysto! Nie panikuj!



Do matury został miesiąc, a na obserwowanych przeze mnie studygramach i wśród maturalnych znajomych widzę wszechogarniającą panikę, stres, utratę motywacji. Płacz i zgrzytanie zębów. No bo na pewno się nie uda, na pewno CKE znów coś wymyśli, nie dostanę się na studia, co mam wybrać jak się nie dostanę na „jedyny słuszny kierunek” itd.


Ludzie! Opanujcie się! Dobra, wiem, byłam taka sama. Też przeżywałam maturę. I pierwszą i drugą. W sumie to nawet nie wiem, która stresowała mnie bardziej. Ale kochani, do matury jest jeszcze miesiąc. W tym czasie można zrobić naprawdę dużo. Co polecam?
Przede wszystkim skupcie się na swoich piętach Achillesowych. Rachunek sumienia, co u was zawsze leżało i sięgamy znów po te opasłe zbiorki i znów wałkujemy tematy, które jakieś nam nie leżą.
Nie wpadajcie w panikę i nie uczcie się wszystkiego na raz. Miesiąc to owszem dużo czasu, ale trzeba go wykorzystać mądrze, a nie liczyć, że nagle nadrobicie trzy lata. Warto więc powtórzyć takie maturalne pewniaki i to o czym pisałam wyżej.
Jeżeli jeszcze nie zacząłeś robić arkuszy, to jest to najwyższa pora. Nic tak nie szlifuje wiedzy, jak typowo maturalne zadanka, a później ich rzetelne sprawdzenie. O tym, jakie mam rady na walkę z maturalnymi arkuszami pisałam : tutaj o chemii i tutaj o biologii
Zmieńcie swoje nastawienie. Choć czasem w trudno w to uwierzyć, źle zdana matura to nie koniec świata, a klucz maturalny czasem nie otwiera żadnych drzwi. Maturę można zawsze poprawić. Można wybrać też inny kierunek studiów, który może jednak okazać się tym właściwym. I przede wszystkim wyluzujcie. Wieczór przed maturą z danego przedmiotu nie wertujcie w nerwach książek, twierdząc, że nic nie pamiętacie, bo tylko się zestresujecie. Zresetujcie się wieczorem, dobrze wyśpijcie. Dacie sobie radę.


A teraz nie ma co się nad sobą użalać. Trzeba usiąść do książek, a w maju rozwalić tę maturkę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawione komentarze, także te z konstruktywną krytyką. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu :).

Komentarze obraźliwe będą usuwane.