wtorek, 30 maja 2017

Jak zostać Honorowym Dawcą Krwi?


Ostatnio na Instagramie poruszyłam temat rejestracji jako potencjalny dawca szpiku i oddawania krwi. Pomyślałam, że w sumie warto byłoby napisać na ten temat coś więcej. Zacznę od krwiodawstwa, bo mam z tym tematem większe doświadczenie, a niedługo postaram się wrzucić kolejną część, tym razem o szpiku :).  Na początku chciałabym zaznaczyć, że pisząc oddawanie krwi mam na myśli oddawanie krwi pełnej. Można bowiem również oddawać jej składniki, ale żeby o tym pisać, muszę najpierw poszerzyć trochę swoją wiedzę, ale niewykluczone, że kiedyś i ten temat się tu pojawi.

Andrzej Mleczko, źródło krwiodawcy.org



Kto może zostać Honorowym Dawcą Krwi?
Krew mogą oddawać zarówno kobiety, jak i mężczyźni między 18 a 65 rokiem życia. Istnieją oczywiście pewne przeciwwskazania, które można podzielić na dwie grupy:
-dyskwalifikacja stała – czyli bezwzględne przeciwwskazania do oddawania krwi – należą tutaj między innymi choroby zakaźne jak WZW B, czy choroby metaboliczne jak cukrzyca
-dyskwalifikacja czasowa- uniemożliwia oddawanie krwi przez pewien określony czas, np. miesiączka i 3 dni po jej zakończeniu, 7 dni po usunięciu zęba
Listę czynników dyskwalifikacji i czas, przez który obowiązuje możecie znaleźć na stronach Regionalnego Centrum Krwiodawstwa w Waszej okolicy, albo pod tym linkiem: https://krwiodawcy.org/dyskwalifikacje. Jeżeli macie wątpliwości najlepiej zapytać Waszego lekarza, czy Wasz stan zdrowia pozwala na oddawanie krwi, lub podczas badania lekarskiego w punkcie pobrań.  

Jak często można oddawać krew?
W ciągu roku kobieta krew może oddać 4 razy, a mężczyzna 6. Minimalny odstęp między donacjami wynosi 8 tygodni. Jednorazowo pobiera się 450 ml.

Jak przygotować się do oddawania krwi?
Przed oddaniem krwi oczywiście nie pijemy alkoholu! Warto jest zaplanować dzień na donację na czas, gdzie nie mamy innych ważnych zobowiązań, ponieważ możemy czuć się nieco osłabieni. Należy zadbać o dobry sen i nawodnienie. Przed wyruszeniem do centrum krwiodawstwa należy zjeść lekkie, w miarę beztłuszczowe śniadanie. Nie jest wymagane bycie na czczo jak na badania! Ja zawsze staram się iść też oddawać krew z kimś, jest mi wtedy zwyczajnie raźniej. No i przede wszystkim nie denerwujcie się. Nawet jeśli poczujecie się słabo, czuwa nad Wami personel medyczny.

Czy to boli?
Znam osoby, które przechodzą ciarki na samą myśl o igle. A co dopiero gdyby ta igła miała znaleźć się w ich pobliżu, albo co gorsza w żyle. Jednak nie jest to naprawdę takie straszne i nie zdarzyło mi się odczuwać jakiegoś ogromnego bólu. Poza tym wkłucie trwa  może dwie sekundy. Krew natomiast „leci” z nas około 5-10 minut i wtedy jedyne co trzeba robić to pracować gumową piłeczką i się relaksować. Czasem zdarzy się też, że pojawi się siniak, ale po kilku dniach nie ma po nim śladu. A pomyślcie, że te kilka momentów dyskomfortu mogą komuś uratować życie.

Jak wygląda wizyta w centrum krwiodawstwa?
Pierwszym punktem jest rejestracja. Pamiętajcie o zabraniu dowodu tożsamości. Przy okienku otrzymacie formularz, który należy wypełnić. Następnie zostaniecie zaproszeni do laboratorium, gdzie pobierana jest próbka krwi do badań. Czasem jest to jedynie pobranie próbki z palca, celem sprawdzenia poziomu hemoglobiny. Dla mnie jest to najbardziej stresujący moment, bowiem poziom hemoglobiny już kilka razy pokrzyżował mi plany. Następnie udajecie się do lekarza, który przeprowadza z wami wywiad i badanie oraz kwalifikuje bądź nie do oddania. Kolejny przystanek to sala pobrań. Jak już wspominałam, samo oddawanie trwa kilka minut, a później przez kilka minut odpoczywacie na fotelu. Następnie otrzymujecie 8 tabliczek czekolady i napój. I w zasadzie jesteście wolni.

Jak wspominam swój pierwszy raz w RCKK?
Wiem, że bardzo się bałam, bo jako dziecko mdlałam po każdorazowym pobraniu nawet małej próbki krwi do badań. To co miało być po upuszczeniu pół litra? :P Wybrałam się do punktu pobrania razem z moim tatą, wieloletnim krwiodawcą i naprawdę miło wspominam tę wizytę. Pracują tam tak przemiłe osoby, że strach się trochę zmniejszył. A po oddaniu towarzyszyła mi taka ekscytacja, że mogłabym góry przenosić.

Moje rady
Polecam mieć ze sobą coś do picia. U mnie najlepiej sprawdza się sok typu Kubuś. Szczególnie jak trafi się większa kolejka i człowiek głodnieje. Odkryłam też, że niezwykle pomaga mi bardziej poziome ułożenie fotela. Wystarczy, że poprosicie pielęgniarkę o takie ustawienie i na pewno nie będzie problemu. Pamiętajcie też, by wszelki niepokojące odczucia zgłaszać na bieżąco.  Po oddaniu pamiętajcie by za bardzo się nie przemęczać i dużo pić. A na co dzień dbajcie, by dieta była bogata w żelazo :).

Czy są z tego jakieś profity?
Okazuje się, że tak. Po oddaniu krwi przysługuje Wam zwolnienie z pracy lub szkoły. Otrzymujecie także książeczkę z grupą krwi, która jest uznawanym dokumentem w przypadku wypadku – bo np. tatuaż czy opaska na rękę nie może stanowić podstawy do określenia grupy krwi. Po oddaniu przez kobietę 5 litrów, a przez mężczyznę 6 litrów otrzymujecie tytuł Zasłużonego Honorowego Dawcy Krwi III stopnia. I ten tytuł upoważnia Was do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej. W różnych miastach dla krwiodawców przewidziane są też zniżki komunikacyjne, a wiele firm oferuje specjalne rabaty. No i są czekolady.

Czy oddawanie krwi powoduje jej nadprodukcje – czyli na koniec trochę o mitach
Spotkałam się wiele razy z różnymi mitami dotyczącymi krwiodawstwa. Np. że oddawanie krwi powoduje jej nadprodukcje. Nie bardzo mogę sobie to wyobrazić, ale powinnam już pękać od ilości tej krwi, a co dopiero wieloletni krwiodawcy. Podobnie jest z uzależnieniem – oddawanie krwi nie uzależnia i jeśli oddacie raz, nie będziecie musieli robić tego już zawsze.

Podsumowując, oddawanie krwi to piękna sprawa i piękna idea. Bowiem krwi nie da się (przynajmniej na razie) wyprodukować, a może ona uratować komuś życie. Mam nadzieję, że tym wpisem rozjaśniłam komuś jak wygląda sprawa krwiodawstwa i zachęciłam go do wybrania się do RCKK.


4 komentarze:

  1. Ja niestety oddawać krwi nie mogę ze względu na przebytą w dzieciństwie chorobę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :(. Ale zawsze można promować krwiodawstwo i tak pomagać :).

      Usuń
  2. mam pytanie, ponieważ wiem że jesteśmy z podobnych okolic czy brałaś pod uwagę medycynę w Rzeszowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, składałam tam podanie - jednak był to jeden z moich ostatnich wyborów :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawione komentarze, także te z konstruktywną krytyką. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu :).

Komentarze obraźliwe będą usuwane.