środa, 3 maja 2017

Może być ciężko

Pamiętam, jakby to było wczoraj, jak przygotowywałam się do pierwszej sesji i nie bardzo wiedziałam czy uda mi się wyjść z Auli 1000 z tarczą. Raczej obstawiałam tę drugą wersję. Ale na szczęście udało się wszystko zdać i skończyć semestr z nie najgorszą średnią. A drugi semestr wrzucił tyle nowych zajęć i zaliczeń, że nawet nie wiem kiedy minął i w zasadzie przede mną dwa miesiące życia od jednego testu do kolejnego. Mój kalendarz zaczyna powoli pękać w szwach, więc nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła się martwić, że nie dam rady.

Ale tak poważnie, może być ciężko. Mam dużo egzaminów, a jeszcze więcej takich mniejszych zaliczeń. Mam nadzieję więc, że będziecie wyrozumiali, jeśli posty nie będą się tutaj pojawiały zbyt często. Na pewno niedługo napiszę coś o tym, jak ogarnąć rekrutację, a potem o dwóch kolejnych przedmiotach z tego semestru. Chwilowo nie mam też weny, więc jeśli chcecie, abym poruszyła jakiś konkretny temat - piszcie w komentarzach albo na mejla :).

Cieszę się, że miałam teraz trochę wolnego i udało mi się naładować trochę akumulatory. Mam nadzieję, że wystarczy tej energii na dwa najbliższe miesiące. Teraz tylko trzeba włączyć wysokie obroty i ciężko pracować, by móc cieszyć się wakacjami, bez ciążącego widma kampanii wrześniowej. A Wam jaka sesja się szykuje?


1 komentarz:

  1. Powodzenia! Byle się nie dać i być pozytywnie nastawionym. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze, także te z konstruktywną krytyką. Dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu :).

Komentarze obraźliwe będą usuwane.